Czy zdarzyło Ci się czytać tekst na stronie internetowej i po dwóch zdaniach zapomnieć, jakiej firmy dotyczy? To plaga „profesjonalnego bełkotu”. Wiele marek tak bardzo boi się wyjść przed szereg, że kończy, brzmiąc jak wszyscy – czyli nijak.
Przez 15 lat pracy ze słowem nauczyłam się jednego: ludzie nie kupują od bezdusznych korporacji. Ludzie kupują od ludzi.
Jako strateg komunikacji i copywriterka nie zaczynam od pisania. Zaczynam od słuchania. Szukam tego, co w Twojej marce jest prawdziwe, a nie tylko „poprawne”. Twój prawdziwy głos (Tone of Voice) to nie tylko dobór słów – to osobowość Twojego biznesu. To on sprawia, że klient czuje: „To jest marka dla mnie”.